Jak wystartować, nie dać się zdeptać konkurencji i odnieść sukces cz. 2

ANALIZA RYNKU

W Polsce działa ponad 13500 aptek i punktów aptecznych, a ich liczba stale rośnie. Wynika to m.in. ze:
• znacznego rozwoju rynku farmaceutycznego,
• rozwoju miast i wsi; powstawanie nowych osiedli, przychodni, szpitali, powstawanie centrów handlowych
• wzrostu świadomości Polaków dotyczącej zdrowia,
• starzenia się społeczeństwa, co zwiększa znacząco zapotrzebowanie na apteki

Czynniki te powodują, że ludzie coraz częściej poszukują produktów i usług świadczonych w aptekach. Polski rynek apteczny jest dosyć płynny – miejsce placówek, które z różnych powodów nie poradziły sobie na rynku i upadły, zajmują kolejne apteki, znacznie lepiej odpowiadające na potrzeby klientów i pacjentów.

Skitterphoto at Pexels

Na rynku działa ponad 300 sieci aptecznych mających po 5 i więcej aptek – w sumie stanowią one 38 proc. wszystkich funkcjonujących na rynku. 14 sieci posiada już powyżej 50 aptek (jeszcze rok temu było ich tylko 9), w tym trzy sieci : Apteki Dbam o zdrowie, BRL (Apteki Dr Max) oraz Apteki Farmakol 36,6 mają ponad 100 placówek w swoich portfelach. 62 proc. rynku aptek – nadal jeszcze większość, należy do podmiotów indywidualnych.

Wśród nich istnieje grupa mikro-sieci, skupiających po 2-4 apteki, stanowiących 25 proc. wszystkich aptek działających w Polsce. Tendencja do „usieciowienia” rynku w różnych formach trwa w Polsce od ponad 10 lat. Wynika głównie z pogorszenia ekonomicznych warunków prowadzenia apteki przy jednoczesnym wzroście wymagań pacjentów i klientów. Pacjentów jest w zasadzie tyle samo a aptek – konkurencji stale przybywa. Dlatego część aptek łączy się, aby móc zaoferować lepszą i szerszą usługę w niższej cenie i być konkurencyjnym na rynku.

W ciągu ostatnich 10 lat w Polsce liczba aptek wzrosła o 1500 nowych punktów i we wrześniu 2016 roku wyniosła 13 491 aptek (dane IMS Health).

Jeżeli dokładniej przyjrzymy się tematowi to okaże się, że w tym samym okresie, w latach 2006-2016 zamknięto dodatkowo aż 3795 punktów – liczba wniosków o wygaszenie zezwolenia. Zatem de facto otworzono nie 1500, a aż 5295 aptek, czyli nieco ponad 40% całego aktualnego rynku. Znakomita większość zmieniła jedynie właściciela – szyld apteki, nie mniej, skala tego zjawiska jest ogromna… Dla porównania w latach 2005-2011 wygaszono zezwolenia w zaledwie 20 aptekach, podczas gdy w 2012 zamknięto już 248, a rok później już 765… Rok 2015 był rekordowy – 1059 aptek.

Proces przejęć aptek i jego skala tylko potwierdza konsolidacji branży. Stale rośnie wzrost udziału w rynku sieci 30+ i 50+ o czym pisałem wcześniej. Apteki niezależne nadal stanowią większa część rynku – ponad 62%. Niestety z roku na rok wartość ta stale maleje… Jeśli chodzi o apteki niezależne to w minionym 2015 roku zniknęło z rynku kolejne 469 aptek… Prawdopodobnie nie wytrzymały konkurencji i/lub zadłużyły się… Jak donosi egospodarka.pl w Polsce zadłużonych jest 1252 podmiotów – głównie pojedyncze apteki i mikro-sieci – a zadłużenie przekracza 52 mln zł… Od początku tego roku liczba dłużników wzrosła o 12%, natomiast dług aż o 30%

Taka sytuacja może sugerować, że w branży dzieje się coś niedobrego, zwłaszcza że spora część nich to małe apteki, dla których taka kwota jest znaczącym obciążeniem – podkreśla Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Olbrzymia konkurencja, która panuje na tym rynku, to poważny problem dla wielu aptekarzy. Najwięksi gracze, którzy są w stanie wynegocjować zdecydowanie lepsze warunki umów z dostawcami rozwijają się. Z kolei pojedyncze, niezależne, apteki często nie są w stanie z nimi konkurować ani ceną, ani ofertą. To właśnie one najczęściej mają opóźnienia w płatnościach i to one znikają z rynku – uważa Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.