Jak wystartować, nie dać się zdeptać konkurencji i odnieść sukces cz. 4

Obowiązujący od 2011 roku zakaz reklamy aptek miał uderzyć w duże „złe” sieci, a faktycznie uderzył w pojedyncze apteki i drobne sieci. Dlaczego? Drobne sieci i pojedyncze apteki nie mają działów prawnych i dlatego bojąc się potencjalnych konsekwencji i „złamania prawa” po prostu odpuszczają temat reklamy.

Większe sieci, szybko zaadoptowały się do nowych okoliczności przyrody i zaakceptowały nawet potencjalne kary w zamian za „możliwość komunikacji” z nowymi klientami. Gdyby kary finansowe wiązały się dodatkowo z odbieraniem zezwolenia na prowadzenie apteki, jestem pewien, że problem „zakazu reklamy” zniknąłby ostatecznie.

W myśl założeń noweli nowego prawa farmaceutycznego zamknięta apteka musiałaby występować o ponowne wydanie zezwolenia, ale prawdopodobnie ze względów demo i/lub geograficznych nie mogłaby go już ponownie otrzymać…

RYZYKO zbyt duże… Ale… Jako że jesteśmy jednak jeszcze członkiem UE, a powyższe ograniczenia mogłyby wpływać na „ograniczenie konkurencji” oraz ograniczać swobodę handlową nowelizacja prawa farmaceutycznego w tym kształcie jest w mojej opinii mało prawdopodobna.

Pixabay at Pexels

Zakaz reklamy i zapisy w prawie farmaceutycznym z 2011 roku są tak absurdalnie skonstruowane i co gorsze różnie interpretowane przez poszczególne WIF-y, że dziś jako już nie farmaceuta, a przedsiębiorca nie wiem czego mogę się spodziewać, jaka będzie interpretacja poszczególnych oddziałów WIF… Dziś jako właściciel apteki, mgr farmacji i kierownik w jednej osobie nie mogę poinformować pacjentów, ani o prowadzonych realnych działaniach prozdrowotnych dotyczących np. prawidłowego pomiaru ciśnienia krwi, poziomu cukru, ani o możliwości utylizacji leków przeterminowanych, wykonywania przeglądu apteczek pacjentów szczególnie tych po 60-tym roku życia.

Nie mogę informować, że w razie potrzeby dowieziemy leki do domu pacjenta, który szczególnie zimą, nie może sam wyjść z domu, dotrzeć do przychodni i wracając jeszcze zrealizować recepty w najbliższej aptece. Oczywiście zakładamy, że wszystko będzie na miejscu – a tak nie jest w większości polskich aptek – w sieciowych często wcisną nam jakiś zamiennik, w niezależnej aptece lek (Rx 100%) będzie droższy, albo dopiero na jutro.

Nasze społeczeństwo bardzo szybko się starzeje, a średnia wieku rośnie… Dlatego wg mnie warto wyjść na przeciw potrzebom pacjentów i skorygować nieco albo prawo farmaceutyczne, czego nie możemy sami zrobić, albo chociaż przyjąć jedną jego interpretację… To ludzie tworzą prawo – nie odwrotnie…

W najbliższym czasie Ministerstwo Zdrowia zapowiada kolejne duże zmiany w sektorze ochrony zdrowia co może wpłynąć znacznie na rynek farmaceutyczny. Mam tu na myśli:
• ustawę o odwróceniu komercjalizacji SP ZOZ
• ustawę o badaniach klinicznych (oraz wdrożenie rozporządzenia Komisji Europejskiej dotyczącego jednolitej procedury uzyskiwania pozwolenia na badania kliniczne we wszystkich krajach UE)
• likwidację Narodowego Funduszu Zdrowia
• reformę podstawowej opieki zdrowotnej

Jak to wpłynie na rynek aptek, tego do końca niestety nie można na dzień dzisiejszy przewidzieć, Jedno natomiast jest pewne – z pewnością wprowadzi to jeszcze więcej chaosu i zamieszania.

Nasuwa się zatem kluczowe pytanie, czy nadszedł odpowiedni czas na otwarcie swojej własnej apteki – Apteki dla aptekarza? Jeżeli również uważasz, że tak – to zapraszam do przeczytania kolejnego artykułu w następnym numerze Mgr farmacji na temat poszukiwania lokalu, wymogów jakie musi spełniać etc.